+ Odpowiedz na ten temat
Strona 8 z 8
PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8
Pokaż wyniki od 71 do 80 z 80

Temat: O biletomatach i wydawaniu reszty


  1. #71
    Maciek \Babcia\ Dobosz

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    On Tue, 09 Feb 2010 13:04:35 +0100, Shrek
    <lskorupk@wirtualnapolska.pl> wrote:

    [color=blue]
    >A żyj sobie, na zdrowie. Jednak weź pod uwagę, że te (robione rzekomo na
    >odczep się) automaty są szczytem techniki i wygody w porównaniu z
    >jakimkolwiek komercyjnym automatem sprzedającym różne drobiazgi w Polsce[/color]

    Żartujesz? Szczyt techniki? Automaty na monety zresztą wydające resztę
    - bez kart ale część z obecnych też ich nie ma i nie ptyjmujące
    banknotów - to żaden szczyt techniki. Co więcej w Warszawie były takie
    w Warszawie w latach 90-tych. Czyli szczytem techniki jest według
    Ciebei coś co już było dostepne 15-20 lat temu? Ciekawe masz kryteria
    oceny.
    [color=blue]
    >(w żadnym ze znanych mi nie można płacić banknotami i kartami), a
    >prawdopodobnie i Europie na zachód od nas. A ty i tak narzekasz, jakby
    >twoje konstytucyjne prawa łamano. Jeśli uważasz, że twoje swobody są
    >łamane napisz do UOKiK i zapodaj odpowiedz na grupie - zobaczymy czy
    >potraktują cię poważnie.[/color]

    A wiesz że to jest niezła myśl z tym UOKiK? Bo ZTM na mail w tej
    sprawie nie odpowiedział od miesiąca. Nigdzie nie jest podany nominał
    który ma akceptowac maszyna więc domyślnie powinny byc akceptowane
    wszystkie.

    Zdrówko

  2. #72
    Shrek

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
    [color=blue][color=green]
    >> A żyj sobie, na zdrowie. Jednak weź pod uwagę, że te (robione rzekomo na
    >> odczep się) automaty są szczytem techniki i wygody w porównaniu z
    >> jakimkolwiek komercyjnym automatem sprzedającym różne drobiazgi w Polsce[/color]
    >
    > Żartujesz? Szczyt techniki? Automaty na monety zresztą wydające resztę
    > - bez kart ale część z obecnych też ich nie ma i nie ptyjmujące
    > banknotów - to żaden szczyt techniki. Co więcej w Warszawie były takie
    > w Warszawie w latach 90-tych. Czyli szczytem techniki jest według
    > Ciebei coś co już było dostepne 15-20 lat temu? Ciekawe masz kryteria
    > oceny.[/color]

    Miało być EOT, ale teraz to już zupełnie bredzisz. Przecież te automaty
    są o niebo lepsze do dowolnych komercyjnych sprzedających cokolwiek.
    Wydają reszty z monet wydają - i tu kończy się ich porównanie - żaden z
    tamtych nie łyka banknotów, żaden nie łyka kart, żaden nie ma ekranu
    dotykowego. Czy sugerujesz, że w latach 90 były w warszawie automaty
    akceptujące karty płatnicze?
    [color=blue]
    > A wiesz że to jest niezła myśl z tym UOKiK? Bo ZTM na mail w tej
    > sprawie nie odpowiedział od miesiąca. Nigdzie nie jest podany nominał
    > który ma akceptowac maszyna więc domyślnie powinny byc akceptowane
    > wszystkie.[/color]

    Napisz, poważnie mówię. A z ZTM to dziwna sprawa, zawsze odpisują nawet
    na maile (choć nie mają obowiązku), widocznie cię zlali, ze względu na
    ekstrawagancję twoich zarzutów. Napisz poleconym, wtedy muszą odpisać. I
    nie zapomnij wrzucić na grupę. ZTM to wiem co ci odpisze, ciekawszy
    będzie UOKiK;)

    Shrek.

  3. #73
    Maciek \Babcia\ Dobosz

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    On Tue, 09 Feb 2010 14:27:17 +0100, Shrek
    <lskorupk@wirtualnapolska.pl> wrote:
    [color=blue]
    >Miało być EOT, ale teraz to już zupełnie bredzisz. Przecież te automaty
    >są o niebo lepsze do dowolnych komercyjnych sprzedających cokolwiek.
    >Wydają reszty z monet wydają - i tu kończy się ich porównanie - żaden z
    >tamtych nie łyka banknotów, żaden nie łyka kart, żaden nie ma ekranu
    >dotykowego. Czy sugerujesz, że w latach 90 były w warszawie automaty
    >akceptujące karty płatnicze?[/color]

    Nie - i to napisałem. Natomiast nie uważam że takie automaty to szczyt
    techniki co Ty sugerujesz. I napisałem Ci że z pominieciem funkcji
    czytnika kart (pomijając ekran dotykowy czy kodowania pasków
    magnetycznych) te automaty to technologia powszechna już 20 lat temu a
    nei żaden cud techniki. Już wtedy automaty potrafiły przyjąć monety,
    rozpoznać nominał, wydrukować bilet i wydać resztę i była to normalna
    czynnośc. Nie wiem czemu coś co jest znane i używane na cąłym ścwiecie
    od co najmniej 15-20 lat ma być w Warszawie szczytem techniki.
    Dotykowy ekran, czytnik kart płatniczych czy kodowanie karty to tylko
    dodatkowe wyposażenie. Dotykowym ekranem to można się było podniecać w
    połowie lat 90-tych ( a i tak pierwsz modele to jeszce 20 lat
    wcześniej), podobnie czytnikiem kart kredytowych - pierwsza Visa
    Electron została wydana równo 30 lat temu. Banknoty łyka wiele
    komercyjnych automatów. Ot np. taki sławne teraz automaty do małych
    wygranych. Inne też - tyle że nie sa popularne w Polsce. Wieć po raz
    kolejny się pytam - gdzie ta "lepszość" i "szczyt techniki"? Może
    połączenie tego wszytkiego w jedną całośc? Też nei - bo takie
    konstrukcje stosuje się na świecie od kilkunastu lat.

    Zdrówko

  4. #74
    Shrek

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
    [color=blue]
    > Nie - i to napisałem. Natomiast nie uważam że takie automaty to szczyt
    > techniki co Ty sugerujesz. I napisałem Ci że z pominieciem funkcji
    > czytnika kart (pomijając ekran dotykowy czy kodowania pasków
    > magnetycznych) te automaty to technologia powszechna już 20 lat temu a
    > nei żaden cud techniki.[/color]

    A ja wyraźnie napisałem, że w porównaniu do komercyjnych automatów
    sprzedających duperele. To ma sprzedawać bilety i tą funkcje dobrze
    realizuje. Jakby realizowały transakcję tylko za pomocą karty, też
    byłoby dobrze, ba za 10 lat nikt takimi pierdołami jak monety, czy
    banknoty w tego typu urządzeniach nie będzie się zajmował - karta i tyle
    - proste, bezawaryjne, wygodne. I będziesz narzekał, że technologia
    sprzed 30 lat?

    Tak w porównaniu z dowolnym automatem do coli (a o tym pisałem), jest to
    szczyt techniki.

    Shrek.

  5. #75
    Maciek \Babcia\ Dobosz

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    On Tue, 09 Feb 2010 15:22:16 +0100, Shrek
    <lskorupk@wirtualnapolska.pl> wrote:
    [color=blue]
    >A ja wyraźnie napisałem, że w porównaniu do komercyjnych automatów
    >sprzedających duperele. To ma sprzedawać bilety i tą funkcje dobrze[/color]

    Ale komercyjne duperele do życia nie są potrzebne. A bilet do jazdy
    metrem jak najbardziej. I o ile moge zrozumiec że przy zakupie u
    kierowcy mam mieć kwote odliczoną i z dodatkową prowizją to w
    przypadku automatów które mają i miejsce i możliwości techniczne by
    wydawać reszty z dowlnego nominału tegop nie jeste w stanie
    zrozumieć.
    [color=blue]
    >realizuje. Jakby realizowały transakcję tylko za pomocą karty, też
    >byłoby dobrze, ba za 10 lat nikt takimi pierdołami jak monety, czy
    >banknoty w tego typu urządzeniach nie będzie się zajmował - karta i tyle
    >- proste, bezawaryjne, wygodne. I będziesz narzekał, że technologia
    >sprzed 30 lat?[/color]

    Jakoś karty mja kilkadziesiąt lat, są powszechne, a w
    mikropłatnościach króluje gotówka. Dziwne, nie? Nie pasuje do twojej
    wizji.
    [color=blue]
    >Tak w porównaniu z dowolnym automatem do coli (a o tym pisałem), jest to
    >szczyt techniki.[/color]

    Bynajmniej - są bardzo podobne. Tyle że auotmaty do koli sa
    zoptymalizowane do innych celów - tego cały czas nie chcesz dostrzec.
    I że one nie sprzedaja biletów niezbędnych do tego by korzytać z usług
    za kt?óre częściowo płacisz w podatkach.

    Zdrówko

  6. #76
    Shrek

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
    [color=blue][color=green]
    >> A ja wyraźnie napisałem, że w porównaniu do komercyjnych automatów
    >> sprzedających duperele. To ma sprzedawać bilety i tą funkcje dobrze[/color]
    >
    > Ale komercyjne duperele do życia nie są potrzebne. A bilet do jazdy
    > metrem jak najbardziej.[/color]

    Nie bardziej niż cola - nie ma obowiązku jeżdzenia metrem.
    [color=blue]
    > I o ile moge zrozumiec że przy zakupie u
    > kierowcy mam mieć kwote odliczoną i z dodatkową prowizją to w
    > przypadku automatów które mają i miejsce i możliwości techniczne by
    > wydawać reszty z dowlnego nominału tegop nie jeste w stanie
    > zrozumieć.[/color]

    Bo ze swoją stówka, ale bez karty i piątaka jesteś marginesem. I dla
    takiego marginesu nie opłaca się dowozić piątaków.
    [color=blue][color=green]
    >> realizuje. Jakby realizowały transakcję tylko za pomocą karty, też
    >> byłoby dobrze, ba za 10 lat nikt takimi pierdołami jak monety, czy
    >> banknoty w tego typu urządzeniach nie będzie się zajmował - karta i tyle
    >> - proste, bezawaryjne, wygodne. I będziesz narzekał, że technologia
    >> sprzed 30 lat?[/color]
    >
    > Jakoś karty mja kilkadziesiąt lat, są powszechne, a w
    > mikropłatnościach króluje gotówka. Dziwne, nie? Nie pasuje do twojej
    > wizji.[/color]

    Ale 20 lat temu nie miał jej każdy, a teraz ma. Internet też już
    pełnoletni, a homebanking dla userów prywatnych zaczął się całkiem
    niedawno - i już zajmuje pozycję dominującą.
    [color=blue][color=green]
    >> Tak w porównaniu z dowolnym automatem do coli (a o tym pisałem), jest to
    >> szczyt techniki.[/color]
    >
    > Bynajmniej - są bardzo podobne. Tyle że auotmaty do koli sa
    > zoptymalizowane do innych celów - tego cały czas nie chcesz dostrzec.[/color]

    Tak - są identyczne, z tym że zamiast jednej dziurki na monety mają
    jeszcze taką na banknoty i taką na kartę i taką klawiaturę.

    Masz rację są tak podobne jak samochód do parowozu - i jedno i drugie ma
    koła i silnik.

    Dobra tym razem już naprawdę EOT. Napisz do UOKiK i rzuć odpiwiedź.
    Jeśli napiszą, że masz rację, to wchodzę pod stół i sczekam.

    Shrek.

  7. #77
    tvtotal

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    Araneus Diadematus <warchlak@chlewik.pl> napisał(a):
    [color=blue]
    > Maćku - zapewniam się - jako kasjer ze sklepu - nieraz tak ludzie płacą
    > grubymi, że gdyby resztę wydawano piaskiem z Sahary, to by tego piasku
    > zabrakło - rozmianki sobie robią, najgorsze, że z samego rana, gdy się
    > jeszcze nie uzbiera groszówek.[/color]

    to zacznijcie akceptowqać drobne płatności kartą, a nie >20PLN :p nie żal mi
    was sprzedawców. Prawdziwy handlowiec zawsze ma moniaki do wydania reszty,
    taka jego praca.

    --
    Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->

  8. #78
    Shrek

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
    [color=blue][color=green]
    >> A jakiej oczekujesz - łamaga zapomniał kasy, zapomniał karty i ma
    >> pretensję o to do wszystkich dokoła.[/color]
    >
    > Mów o sobie łamaga. O ile kart został w domu - każdemu może się
    > zdarzyć, to pieniądze miałem. Tylko że automty niekompatybilne z
    > polskimi pieniędzmi. Dodatkowo ZTM ani firmy które obsługują maszyny
    > nei infomują nigdzie że płatnośc za bilety ma być dokonywana tylko
    > wybranymi nominałami.[/color]

    Aż wczoraj sprawdziłem - informują, fakt, że taką czcionką, że
    zauważyłem to dopiero jak się przyjrzałem powodowany dyskusją z tobą;)


    Shrek.

  9. #79
    Maciek \Babcia\ Dobosz

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    On Sun, 14 Feb 2010 17:09:42 +0100, Shrek
    <lskorupk@wirtualnapolska.pl> wrote:
    [color=blue]
    >Aż wczoraj sprawdziłem - informują, fakt, że taką czcionką, że
    >zauważyłem to dopiero jak się przyjrzałem powodowany dyskusją z tobą;)[/color]

    Poinformowanei w chwili gdy wybrałeś bilet i chcesz wrzucić peinbiądze
    to żadna informacja. Wtedy musisz ganiac i zastaniawiać się skąd wziąć
    drobne zamiast odebrać bilet. Nie ma takiego info nai w regulaminei
    ZM, ani na ich stronie ani na biletomatach.

    Zdrówko

  10. #80
    Shrek

    Domyślnie Re: O biletomatach i wydawaniu reszty

    Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
    [color=blue][color=green]
    >> Aż wczoraj sprawdziłem - informują, fakt, że taką czcionką, że
    >> zauważyłem to dopiero jak się przyjrzałem powodowany dyskusją z tobą;)[/color]
    >
    > Poinformowanei w chwili gdy wybrałeś bilet i chcesz wrzucić peinbiądze
    > to żadna informacja.[/color]

    Żadna to przesada. Tak tylko napisałem, żebyś nie napisał w piśmie do
    UOKiK, że nie ma;)

    Shrek.


+ Odpowiedz na ten temat
Strona 8 z 8
PierwszyPierwszy ... 4 5 6 7 8

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  • BB Code jest wyłączony
  • Emotikonywyłączony
  • [IMG] kod jest wyłączony
  • HTML kod jest wyłączony