W dniu 2010-02-14 22:40, Brzezi pisze:[color=blue]
> śro, 10 lut 2010 o 21:32 GMT, masti napisał(a):
>[color=green][color=darkred]
>>> Tylko to ma niewiele wspolnego z 3D ktore jest teraz w kinach...[/color]
>>
>> działa dokładnie tak samo[/color]
>
> W kinach obraz leci z 2 projektorow/obiektywow, jeden wyswietla obraz dla jednego oka,
> drugi dla drugiego, jak zrobic cos takiego na telewizorze w domu?[/color]
Myślę, że wystarczy założyć takie papierowe okularki....ale można
oglądać normalnie, z mniejszymi efektami.
W dniu 2010-02-14 22:41, Brzezi pisze:[color=blue]
> Mowie o roznicy 3D ktore mozesz miec w domu, a 3D ktore masz w kinie, w
> kinie masz dwa obiektywy, ktore wyswietlaja "rownolegle", w jednej chwili
> dwa obrazy(dwa filmy) na jednym ekranie, dla jednego oka i drugiego oka,
> nie masz czegos takiego w telewizorze w domu[/color]
[url]http://www.dw-world.de/dw/article/0,,5163618,00.html[/url]
Trójwymiarowy program. Oglądałam tylko dlatego, że trójwymiar wTV 20
lat temu można było obejrzeć w tym programie, można było się pozachwycać
np, pływającymi rybkami ...W polskiej tv czegoś takiego nie było.
pon, 15 lut 2010 o 00:05 GMT, Animka napisał(a):
[color=blue]
> W dniu 2010-02-14 22:40, Brzezi pisze:[color=green]
>> śro, 10 lut 2010 o 21:32 GMT, masti napisał(a):
>>[color=darkred]
>>>> Tylko to ma niewiele wspolnego z 3D ktore jest teraz w kinach...
>>>
>>> działa dokładnie tak samo[/color]
>>
>> W kinach obraz leci z 2 projektorow/obiektywow, jeden wyswietla obraz dla jednego oka,
>> drugi dla drugiego, jak zrobic cos takiego na telewizorze w domu?[/color]
>
> Myślę, że wystarczy założyć takie papierowe okularki....ale można
> oglądać normalnie, z mniejszymi efektami.[/color]
Zgadza sie, tylko ze takie 3D to inne 3D niz w kinach, i caly o to spor, ze
w domu nie da sie osiagnac takich efektow...
Użytkownik "Skrypëk" <škrypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał w wiadomości
news:4b780644$0$27620$c3e8da3@news.astraweb.com...[color=blue]
>[color=green]
>> Tzn.? Na czym polega to 3D w telewizorze? W jaki sposób osobno
>> przekazuje
>> się obraz dla jednego i drugiego oka?[/color]
>
> W taki sam sposób jak w kinie.[/color]
Niestety, nie. Metody obecne są dwie - albo z anaglifami, albo każdy
półobraz jest naprzemie4nnie dla lewego i prawego oka, a migają
specjalne okulary z przysłonką albo mechaniczną, albo wykonaną z
ciekłych kryształów. Z sygnałem nie przekażesz polaryzacji... a nawet
gdyby się udało - to i tak musiałbyś to rozbić na półobrazy. W treści
obrazu nie rozdzielisz już, czy piksel jest dla lewego, czy prawego oka.
Zresztą, nie ma tak szybko rekonfigurujących sie ciekłych kryształów (do
skręcenia płaszczyzny polaryzacji)
W dniu 2010-02-15 00:36, Brzezi pisze:
[color=blue][color=green]
>> Myślę, że wystarczy założyć takie papierowe okularki....ale można
>> oglądać normalnie, z mniejszymi efektami.[/color]
>
> Zgadza sie, tylko ze takie 3D to inne 3D niz w kinach, i caly o to spor, ze
> w domu nie da sie osiagnac takich efektow...czy[/color]
A co to za różnica czy papierowe czy ciężkie kobyły. Efekt ten sam
Sprawdzone przeze mnie. A efekty dźwiękowe i wizualne są juź nagrane w
filmie. To się robi metodą komputerową. Ja niektóre filmy (matroska)
oglądam na monitorze LCD, głośniki mam dobre, obraz jest po prostu
wspaniały pomimo, że nie wielkości 50".
To by było na tyle z mojej strony.
Użytkownik "Araneus Diadematus" <warchlak@chlewik.pl> napisał w
wiadomości news:4b78971d$1@news.home.net.pl...[color=blue]
>
> Użytkownik "Skrypëk" <škrypëk@pűbliçenëmy.pl> napisał w wiadomości
> news:4b780644$0$27620$c3e8da3@news.astraweb.com...[color=green]
>>[color=darkred]
>>> Tzn.? Na czym polega to 3D w telewizorze? W jaki sposób osobno
>>> przekazuje
>>> się obraz dla jednego i drugiego oka?[/color]
>>
>> W taki sam sposób jak w kinie.[/color]
>
> Niestety, nie. Metody obecne są dwie - albo z anaglifami, albo każdy
> półobraz jest naprzemie4nnie dla lewego i prawego oka, a migają
> specjalne okulary z przysłonką albo mechaniczną, albo wykonaną z
> ciekłych kryształów. Z sygnałem nie przekażesz polaryzacji... a nawet
> gdyby się udało - to i tak musiałbyś to rozbić na półobrazy. W treści
> obrazu nie rozdzielisz już, czy piksel jest dla lewego, czy prawego
> oka. Zresztą, nie ma tak szybko rekonfigurujących sie ciekłych
> kryształów (do skręcenia płaszczyzny polaryzacji)[/color]
Acha, jest jeszcze jedna metoda, raczej nierealna do zastosowania przy
przekazie TV - wszyscy pewnie znają kartki, gdzie obrazek zależnie od
kąta patrzenia albo zmieniał postać, albo przy określonym kącie nagle
nabierał głębi, czyli 3D. Odpowiednio poumieszczana siatka przeslon
podawała lewy obraz do lewego oka, prawy do prawego. Sęk w tym, że
obraz w TV musiałby być bardzo stabilny, a tak do końca nie jest, na
brzegach szumi, lekko faluje, poza tym pasmo częstotliwości musiało by
być daleko większe, oraz pikselizacja monitora/wyświetlacza daleko
drobniejsza, aby nie następował prześwit między obrazami. Dodatkowo,
obserwator musiałby być nieruchomy. A to do kitu komfort, czy nie można
schylić się po popcorna, chipsa, czy choćby napić sie herbaty ze
szklanki, bo obraz się rozjedzie. Może w dobrych kinach było by to
możliwe, ale też kosztowne (precyzja wykonania przysłon, sposób
wyświetlania pomijam, jasne, że odpowiednie części obrazu musiały by
bardzo stabilnie padać na swoje miejsca. Tak więc, siatka przesłonek
(coś jak w konstrukcji kineskopu trinitron) odpada, także polaryzacja,
acz pewien myk umożliwiłby zastosowanie polaryzacji przy odbiorze TV,
choć nie bezpośrednio - przed ekranem TV musiała by być przesłona,
polaryzująca światło z kineskopu, oraz co półobraz, przekręcająca
płąszczyznę polaryzacji o 90 stopni, wtedy wystarczyło by mieć
tradycyjne okulary kinowe z polaryzacją. Na razie w miarę latwo rozegrać
to przesłaniając oko, dla którego nie jest przeznaczony wyświetlany
akurat półobraz, lub też system z wykorzystaniem anaglifów, ale to
raczej do rzeczy czarno-białych, lub nie wymagających wiernści koloru,
bo wiadomo, zmiekształca mocno widziane barwy. Zaletą systemu opartego
na anaglifach było by to, że wymaga mniejszej częstotliwości odświeżania
ekranu, dla w miarę komfortowego oglądania.