
Pierwsze w Warszawie boisko zbudowane w ramach rządowego programu Orlik 2012 mieści się przy ul. Szaserów w parku Polińskiego, naprzeciwko szpitala wojskowego. W jego skład wchodzą boiska do piłki nożnej ze sztuczną, miękką trawą, siatkówki oraz koszykówki. Wszystkiego pilnuje ochroniarz - jego budka stoi tuż przy ogrodzeniu.
Wczoraj przed południem boisko uroczyście otworzył burmistrz Pragi-Południe Tomasz Kucharski. - Na prośbę dzieci zrobiliśmy to wcześniej. Wciąż brakuje oświetlenia i szatni, które powstaną dopiero wiosną - wyjaśnił.
Słuchała go prawie setka dzieciaków z okolicznych szkół i klubów sportowych. Część ubrana była w sportowe stroje - zaraz po przemówieniach odbył się inauguracyjny mecz piłkarski między wychowankami klubu Drukarz a uczniami Zespołu Szkół Sportowych nr 70 przy ul. Siennickiej 15. Drukarz zwyciężył 3:1. - Fajna trawa i antypoślizgowe podłoże - chwaliły dzieci z Pragi.

W tym roku w Warszawie jeździć będzie można po pięciu nowych lodowiskach. Pierwsze będzie otwarte w połowie listopada, więc amatorzy sportów zimowych mogą już ostrzyć łyżwy.
- Chcemy otworzyć lodowisko jak najszybciej, ale niestety zależy to od pogody – mówi Krzysztof Zygrzak, rzecznik Bemowa. Zadaszoną, sezonową ślizgawkę o powierzchni 600 mkw. sfinansowała dzielnica. Powstanie naprzeciwko ratusza – na skrzyżowaniu ul. Górczewskiej z ul. Powstańców Śląskich. Rzecznik zapowiada, że będzie uruchomiona prawdopodobnie pod koniec listopada. – Czekamy tylko, gdy temperatura spadnie do ok. 10 stopni. Gdy jest ciepło, koszt zużycia prądu jest duży – ok. 20 tys. złotych miesięcznie – wylicza. W namiocie rozlegać się będą dźwięki muzyki pop. Tuż obok ma być wypożyczalnia łyżew.
W Wielkiej Brytanii od lat działa Niebieski Krzyż - sieć lecznic, w których zabiegi wykonywane są za symboliczne kwoty. Inicjatywa bezcenna dla tych, którzy mają chorego psa i kota, a wiedzą, że nie stać ich nas wyłożenie kilkuset złotych na leczenie. - W Polsce jeszcze czegoś takiego nie ma, stąd pomysł, żeby pierwszą taką lecznicę otworzyć w stolicy - mówi Zbigniew Gruda, rzecznik Straży dla Zwierząt.
To stowarzyszenie działające od trzech lat, znane wcześniej pod nazwą Patrol Interwencyjny Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami. - Do tej pory pomagaliśmy zwierzętom w naszym małym ambulatorium przy Puławskiej. Leczyliśmy głównie ofiary wypadków. W ciągu miesiąca przewijało się przez nie ok. 50 zwierząt - mówi Gruda.
Sześć szkół średnich na Pradze-Południe - cztery licea i dwa zespoły szkół - została połączona siecią bezprzewodowego internetu. To wspólny projekt burmistrza dzielnicy Praga-Południe Tomasza Kucharskiego i firmy ATM.
W każdej szkole zawisła tablica multimedialna, na której po podłączeniu do komputera nauczyciele mogą prezentować uczniom filmy edukacyjne. Powstało także szkolne archiwum multimedialne, z którego może korzystać wszystkie sześć placówek. - Archiwum stopniowo będzie zapełniane materiałami przydatnymi na lekcjach - mówi Jacek Madajczyk z ATM. - Prowadzimy w tej sprawie rozmowy m.in. z TVP, Discovery Channel, National Geographic czy Biblioteką Narodową.
Ten pilotażowy projekt kosztował 20 tys. zł. - Bezprzewodowy internet i dostęp do archiwum multimedialnego będzie pojawiał się w kolejnych szkołach na Pradze-Południe - zapowiada burmistrz Kucharski.

W Warszawie na nabywców czeka około 16 tys. mieszkań. To prawie dwa razy więcej niż rok temu. Większość jest w budowie, ale pół tysiąca znajduje się w już gotowych budynkach. Klienci mogą zatem zdecydować się na kupno mieszkania po jego obejrzeniu - to luksus, o którym półtora roku temu można było tylko pomarzyć. Wtedy do biur sprzedaży ustawiały się kolejki, a wiele mieszkań deweloperzy sprzedawali jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty. Kredyty były tanie, więc wprost nie nadążali z uruchamianiem nowych inwestycji. A skoro chętnych było dużo, mieszkania były coraz droższe. Aż w końcu zrobiły się za drogie i popyt spadł.
Deweloperzy zaczęli więc kusić klientów prezentami - najpierw powszechne stało się wpisywanie w koszt metra kwadratowego balkonów czy tarasów, potem gratisowe zrobiły się miejsca w garażach i wyposażenie kuchni. Jedna z firm oferowała nawet bon na zagraniczną wycieczkę.
Piąty rok trwa spór o ogródki działkowe przy ulicy Waszyngtona. Prawdopodobne jest wstrzymanie przez sąd przejęcia terenu ogródków przez spółkę, która otrzymała go od Lech Kaczyńskiego, wtedy prezydenta Warszawy.
Skarga prokuratury okręgowej na decyzję prezydenta o zwrocie ogródków przy ul. Kinowej, al. Waszyngtona i al. Stanów Zjednoczonych spółce Projekt S. miała być rozpatrzona w piątek. Zdaniem prokuratury sąd powinien uchylić decyzję prezydenta z września 2003 r., bo została ona wydana z naruszeniem prawa. To ostatnia sprawa, która dzieli spółkę Projekt S. od przejęcia atrakcyjnego gruntu na Pradze-Południe. Jeśli uzyska korzystne dla siebie rozstrzygnięcie, nic nie stanie już na przeszkodzie, by przejąć 32-hektarowy teren wart 142 mln zł.
Z rybiego hotelu wrócą do stawów karpie i karasie, pojawią się nowe kwiaty i stojaki na rowery - w parkach zaczęły się wiosenne porządki.
Największą modernizację przechodzi park Znicza niedaleko ul. Zamienieckiej. - Są już nowe alejki, pergole, teraz trwają prace nad fontanną, która będzie podświetlona wszystkimi kolorami tęczy. Niebawem zaczniemy też sadzić drzewa i krzewy - wylicza Adam Grzegrzółka, wiceburmistrz Pragi-Południe.
Dodaje, że w parku będą dwa place zabaw: dla mniejszych i starszych dzieci, a także stojaki na rowery. - Pojawią się w marcu w naszych pięciu parkach, łącznie ok. 30 sztuk. Do każdego da się przypiąć dwa rowery - zapowiada Grzegrzółka.
Z kolei obok parku Znicza, który ma być gotowy pod koniec czerwca, planowany jest liczący kilkaset m kw. ogrodzony wybieg dla psów.
Policjanci zatrzymali fanów heavy metalu, którzy... zdewastowali cmentarz w Starej Miłosnej. Jest ich czterech. Mają od 16 do 18 lat. Zdradziły ich buty i ubrania, na których policyjni technicy znaleźli ślady wosku z gromnic oraz komputer i pliki z opisem imprezy na cmentarzu.
Cztery dni temu funkcjonariusze z Pragi-Południe dostali zgłoszenie o hałasach na nekropolii w Starej Miłosnej. Pojechali na miejsce, ale spóźnili się – imprezowicze zniknęli. Dopiero nad ranem administrator odkrył, jakie szkody wyrządzono tam w nocy.
W alejkach leżały porozrzucane wieńce i kwiaty, rozbite znicze i połamane krzyże oraz puszki po piwie. Chociaż na policję nie zgłosili się żadni świadkowie, śledczy szybko wytypowali grupę podejrzanych. Potencjalnych sprawców szukali wśród miejscowej młodzieży – fanów ciężkiego rocka. Jednym z przesłuchiwanych był 18-letni Paweł S. Chłopak twierdził jednak, że nie było go na cmentarzu.
Aby szybko zbudować Stadion Narodowy na Euro 2012, ratusz powinien jak najszybciej przenieść kupców Jarmarku Europa. Ci grożą: - Na przeprowadzkę musimy mieć rok. Inaczej zablokujemy Warszawę
- Wiwat Polonia - krzyczała w środę z radości Hanna Gronkiewicz-Waltz, gdy usłyszała, że mistrzostwa Europy 2012 w piłce nożnej odbędą się w Polsce i na Ukrainie. Dla kupców Jarmarku Europa była to zła wiadomość, bo oznacza likwidację bazaru na Stadionie Dziesięciolecia. - Na wyprowadzkę mają mniej niż rok - mówiła "Gazecie" prezydent Warszawy.
Wczoraj powtórzył to odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent Jacek Wojciechowicz: - W przyszłym tygodniu władze Warszawy wydadzą decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, na którym powstanie Stadion Narodowy. Wkrótce potem rozpoczną się prace projektowe i w ciągu kilku miesięcy musimy przygotować teren, a więc przenieść bazar. Kupcy na taki termin się nie zgadzają.
Żydowskie nagrobki wrócą do prawowitych właścicieli - deklarują władze Pragi-Południe.
Szukaj: Praga-Południe.