Choć przed wyborami Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecywała, że powstrzyma zalew betonowej kostki na reprezentacyjnych ulicach Warszawy, Zarząd Dróg Miejskich robi swoje. Brukarze szpecą właśnie kolejny odcinek Świętokrzyskiej.
Drogowcy nie przejmują się ani reprezentacyjnymi gmachami przy tej ulicy - jak Poczta Polska czy Narodowy Bank Polski, ani sąsiedztwem pieczołowicie odrestaurowanego Nowego Światu. I kładą masy szarej betonowej kostki od jezdni po budynki.
- Kostka zastępuje chodnik. Nie rozumiem, dlaczego ZDM pastwi się nad Świętokrzyską. Jak można tak traktować ulicę, która ma rangę wielkomiejskiego bulwaru? - oburza się Tomasz Markiewicz z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK. - Urzędnicy nie widzą, że miasto ma nie tylko ściany, ale i podłogi.
ZDM odnawia chodniki przy Świętokrzyskiej stopniowo. Gdy trwały prace między al. Jana Pawła II a Marszałkowską, protestowali cykliści. Bo choć płyty chodnikowe zastąpiła kostka, na szerokim chodniku zabrakło miejsca dla ścieżki rowerowej. Działacze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze szukali jej nawet ze świecą podczas specjalnie zorganizowanej akcji. Na próżno. "To najlepszy przykład wizji miasta ZDM: wykostkowane betonowe pole, zamienione w parking" - ocenia na forum w portalu internetowym Gazeta.pl internauta o nicku "jijiji".
Czy kostkowa Świętokrzyska podoba się naczelnikowi miejskiego wydziału estetyki Tomaszowi Gamdzykowi? - Nic nie wiem o tych robotach - odpowiada. - Z naszej strony przyzwolenia nie było, nikt nam nawet nie dał na to szansy.
Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk obiecuje, że urzędnicy przyjrzą się Świętokrzyskiej: - Może osoby odpowiedzialne za estetykę powinny mieć więcej do powiedzenia w takich sytuacjach - mówi.
Źródło: Gazeta Wyborcza.
Opinie i komentarze
Dodaj nową odpowiedź