Choć na rozsypujący się przejazd autobusy i tramwaje nie wjeżdżają od niedzieli, w środę rano wielu mieszkańców było zaskoczonych zmianami. Na przystanek na wiadukcie ciągle przychodzą nieświadomi rewolucji komunikacyjnej podróżni. O wycofaniu tramwajów informują na miejscu ubrani w kamizelki pracownicy Zarządu Transportu Miejskiego. Kierują do metra lub do najbliższego przystanku autobusowego na rogu ul. Mickiewicza i Zajączka.
Najbardziej poszkodowani czują się mieszkańcy południowego Żoliborza. Z rejonu pl. Inwalidów w stronę Śródmieścia można wydostać się tylko autobusami, które kluczą uciążliwymi objazdami i grzęzną w korkach.
Na ul. Mickiewicza można wsiąść do autobusu 116 i 157, które jadą otwartą wreszcie ul. Krajewskiego na obrzeżach Cytadeli. Dalej muszą jednak dojeżdżać aż do Wisłostrady, bo wciąż trwają prace na Zakroczymskiej. Rano autobus 116 krótki odcinek między pl. Inwalidów i skrzyżowaniem Bonifraterskiej z Muranowską pokonywał przez 20 minut.
Zmienionymi trasami kursuje kilka innych linii autobusowych. Zawieszono kursowanie tramwaju nr 6. Linia 36 z ul. Andersa skręca w Stawki i dalej jedzie al. Jana Pawła II, ks. Popiełuszki i dalej trasą "szóstki".
Źródło: Gazeta Wyborcza.
Opinie i komentarze
się dzieje...
się dzieje...
Dodaj nową odpowiedź